Translate

czwartek, 26 marca 2015

Zayn Left 1D

To najbardziej tragiczna wiadomość jaką usłyszałam. Jestem w szoku!

Nic tak nie boli jak usłyszenie,że 1/5 twoich idoli odchodzi z zespołu...
 Nie potrafię nawet płakać. To boli.. Nie wiem co juz o tym myśleć.
Ale jednego jestem pewna. 
Wciąż będę suportować chłopców. Bycie Directioner to obietnica. Jesteś do końca albo w ogóle.
Tego się trzymam. Moi kochani trzymajcie się. Kocham Was ;((









piątek, 9 stycznia 2015

Liebster Award 2

Liebster Award 2.

Jestem szczęśliwa i dziękuję za nominację: http://gifts-of-the-angel-city-of-secrets.blogspot.com/

Dziękuję za Nominację Iwona :)


Pytania Iwony:


1.Dlaczego zaczęłaś/ąłeś pisać?
2.Co skłoniło Cię do napisania bloga?
3.Ulubiona książka?
4.Wymarzone wakacje?
5.Czym się interesujesz?
6.Czego się boisz?
7.Twoja najlepsza cecha?
8.Chciałabyś/łbyś cielić się w swojego głównego bohatera?
9.Kolor oczu?
10.Co w sobie lubisz?
11.Masz przyjaciela/przyjaciółkę na którego/órą możesz liczyć?

Moje Odpowiedzi:

1.Dlaczego zaczęłaś/ąłeś pisać?
Trudne pytanie :D Zaczęłam pisać bo nagle doznałam olśnienia(czyt. wenę twórczą) I tak sobie pisze od 4 lat xD


2.Co skłoniło Cię do napisania bloga?
W sumie odpowiedź dałam wyżej ale chciałam spróbować jak to jest blogować :D I tworzenie nie było proste xDD

3.Ulubiona książka?
Stefan Darda "Dom na wyrębach"

4.Wymarzone wakacje?
Chciałabym pojechać w końcu nad morze. Nigdy nie byłam...

5.Czym się interesujesz?
Interesuje się historią średniowiecza, książkami, geografią, astronomią ^^

6.Czego się boisz?
Boje się bólu, śmierci, pająków, tego,że na zawsze zostanę samotna, że nie zdam do następnej klasy :<<

7.Twoja najlepsza cecha?
Szybko łapię kontakt z drugim człowiekiem. Taki chatty human XD

8.Chciałabyś/łbyś cielić się w swojego głównego bohatera?
Zależy którego bo miałam ich z 8076807860780 xD 

9.Kolor oczu?
Piwne. W okresie zimowym są ciemne a latem są mega jasne :D

10.Co w sobie lubisz?

W sumie nic... Ale chyba oczy i włosy.


11.Masz przyjaciela/przyjaciółkę na którego/órą możesz liczyć?
Oczywiście,że mam. Ma na imię Natalia i znamy się już 14 lat :D Trochę długo xD



To już 2 moja nominacja :3 I'm soo Happy :D Dziękuje bardzo ♥ ☺♥

wtorek, 6 stycznia 2015

Thank You.

Dziękuję za 18 tys wyświetleń! Jesteście kochani!

Thank You So much! For 18K view! You're The best! Love You xx ☺♥☺


sobota, 27 grudnia 2014

Narry Storan.

Pieprzony Niall! Dlaczego mi to zrobił?-Zastanawiałem się płacząc nad kubkiem kawy w naszej małej przytulnej kawalerce.
 Tak bardzo go kocham a on zrobił mi takie świństwo! Zdradził mnie na moich oczach. A może to tylko wina alkoholu?
Znowu się obwiniam...
~~
Słyszę szczęk kluczy  w zamku. Zrywam się na równe nogi i pędzę do hallu.
-Kogo ja tu widzę?!-Wrzasnąłem a on złapał się za głowę.
-Możesz ciszej? Łeb mi pęka...-szeptał
-Nie, nie mogę!-Wydarłem się głośniej.
Na co to wszystko odpowiedział mi nasz ukochany sąsiad z góry
"Ciszej tam pedały,mecz oglądam!"
Chciałem wrzasnąć ale powstrzymałem się.
Porozmawiamy później kiedy wytrzeźwiejesz,Idź spać!-Rozkazałem mu.
On nie wiedział o co mi chodzi, ta jego mina... Miałem ochotę wydrapać mu te śliczne oczka.
Wzruszył ramionami i poszedł do sypialni.
~~
Usiadłem na podłodze i rozpłakałem się. Jestem mięczakiem. Mogłem wyrzucić go z domu,lecz NIE. Mam zbyt dobre serce dla tego drania.
~~
Przestraszyłem się czując,że obejmuje mnie od tyłu i całuje w szyje.
- Przepraszam Harry. -Wyszeptał mi do uch zachrypnięty.-Już nie będę...
-Nie będziesz?! Chyba sobie kpisz!-Odrzuciłem go i wstałem- Robisz ze mnie totalnego idiotę a ja jak jakaś marna panienka daje ci szansy. Tak Niall, SZANSY. Nie zrobiłeś tego raz czy dwa ale aż 12 RAZY. Tak umiem liczyć... Ty...
~~
Harry, zamknij się!-Wrzasnął na co uciszyłem się, moja klatka piersiowa unosiła się, byłem wkurwiony, że on potrafił mnie uciszyć. Wstał z ziemi i panowała cisza, mierzyliśmy się wzrokiem. Oblizałem wargi i czekałem co zrobi.
~~
Harry uspokój się, kocham Cię i nie mogę patrzeć jak płaczesz.. Otarł mi łzy i dotykał czule moich policzków. Proszę nie płacz. Szeptał. Zacząłem się uspokajać. Kocham cię loczku. Uśmiechnął się i chciał mnie pocałować. Cofnąłem się... Wracam do domu. Z trudem powiedziałem te słowa i poszedłem się pakować.
Wrzucałem wszystko byle jak do walizki. W jednej dłoni trzymałem telefon. Powiedziałem mamie,że wracam do domu. Nie powiedziałem jej dlaczego. Rozłączyłem się po tym.
HARRY!-Usłyszałem, że jest wkurzony. Bałem się,że coś mi zrobi.-NIGDZIE KURWA NIE JEDZIESZ! ZOSTAJESZ ZE MNĄ CZY TO CI SIĘ PODOBA CZ NIE!-Odepchnął mnie lekko na bok i wyrzucił moje ubrania
-CO TY KURWA ROBISZ!-Wrzasnąłem nie dowierzając.
-To co powinienem już dawno zrobić.-Podszedł i zaczął zachłannie mnie całować. Próbowałem się wyrwać. Ale był silniejszy. Po tej małej walce zrezygnowałem i poddałem się. Pozwoliłem mu się całować...

Dlaczego jestem aż tak dobry dla tego słodkiego Irlandczyka?! Wciąż nie mogę tego pojąć...

~~~~~~~~

Okej.. Wróciłam! Jej *,* po tylu miesiącach heh.. Mam nadzieje,że coś jeszcze dodam. ^^
Buziaczki skarbeczki ♥

czwartek, 24 lipca 2014

Sennik 1 "Sherlock Holmes"

New Life

   Sherlock jeszcze spał gdy usłyszał dzwonek do drzwi.
-Zamknij się!-Krzyknął przekręcając się na drugi bok. Na którym ujrzał piękną nagą kobietę. Przeciągła się na łóżku niczym kot i uśmiechnęła do mężczyzny.
-Dzień dobry Sherly.-Znów dzwonek do drzwi. Mężczyzna pocałował dziewczynę i wstał. Okrył się tylko prześcieradłem i udał do salonu. Usiadł w swoim fotelu i czekał. Kroki na schodach...To musiał być John... Otwieranie drzwi.
-Witaj John. Dwa lata, nie sądzisz,że to trochę długo?-Oznajmił pijąc herbatę 
  -Nic się tu nie zmieniło.-Stał nadal w drzwiach lustrując salon.
-A co miałoby się niby zmienić?-Westchnął odstawiając filiżankę i wstając.
  Ich ciszę przerwał odgłos puszczanej wody. Oboje spojrzeli w kierunku łazienki
- Mam problemy z kranem.-Zaczął Sherlock.
- Do prawdy...I ten kran potrafi mówić?-Zachichotał John
-Tak to bardzo niezwykły kran.-Przymrużył oczy Holmes...
 W salonie pojawiła się dziewczyna w ręczniku i w turbanie z ręcznika na głowie.
-Och! T o pewnie John.-Podeszła uradowana i przedstawiła się.
-Carolina Kolvalsky.
-Dr John Watson.-Odwzajemnił gest....

                                                             * 

  Sherlock wyjaśnił Johnowi,że Carolina jest studentką prawa i piszę prace magisterską. I, że dokładnie Sherlock został jej mentorem. Dodał,że jest taka jak on. Ta przyjaźń nie skończyła się tylko na znajomości fizycznej....

                                                           

Rok później...

Detektyw czekał w jednej z lepszych restauracji w Londynie na studentkę. Niby zwyczajna koleżeńska kolacja, dzięki której Sherlock chce wyrazić wdzięczność za to,że była dobrą uczennicą... Jest! Zjawiła się w czarnej zmysłowej i błyszczącej sukience koktajlowej. Przyspieszyło mu tętno. Z emocji napił się wina. Było okropne!
-Dobry wieczór.-Oznajmiła podchodząc. Holmes wstał od stolika i odsunął jej krzesło, dziewczyna usiadła a on wrócił na swoje miejsce.
-Cóż to za okazja, że mnie tu zaprosiłeś?
-Bardzo niezwykła. Wina?-Zaproponował.
-Mogę się dowiedzieć? I nie, dziękuję nie piję.-Założyła nogę na nogę.
-Tak zaraz się dowiesz ale najpierw coś zjedzmy...
-Wiesz dobrze,że jedzenie przyćmiewa umysł?- Wtrąciła z uśmiechem.
-Tak,ale to szczególna okazja.-Kelner przyniósł dania.
  Dziewczyna wiedziała,że coś się szykuje. Również sama chciała mu coś wyznać,coś co zrujnuje jego życie. Znali się trzy lata, a bała się mu to powiedzieć jest socjopatą...
 Gdy zjedli wstał od stołu,obszedł go i klęknął przed Caroliną.
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć. Umm znamy się trzy lata.-Zagryzł wargę i pozostali goście wpatrywali się w niego.- Uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz panią, moją panią Holmes?-Uśmiechnął się słodko i założył jej na palec diamentowy pierścionek.  Dziewczyna rozpłakała się i pocałowała go. Po chwili uzmysłowiła sobie,że jeszcze nie odpowiedziała.
-TAK! -Powiedziała głośno i inni zaczęli bić brawo. Para płonęła rumieńcem i uśmiechem na twarzach.-Muszę ci coś wyznać.-Wyszeptała.-Będziesz ojcem.- Sherlock zachłysnął się winem.-Tak to bardzo radosna nowina wiem.-Klepała go po plecach. Ustało kaszlanie. Otarł łzy i oznajmił.
-Który miesiąc?
-Drugi.-Wyszeptała bojąc się jego dalszej reakcji.
- To musimy chyba ustalić datę ślubu i poprosić Johna z Mary by nam pomogli w przygotowaniach nie sądzisz?-Oznajmił z uśmiechem.
-Och Sherlocku.-Ucieszyła się i pocałowała go.
      Nie sądziła by On miał takie dobre serce. Kochała go. Tak, to dobre określenie. Nigdy nie był jej obojętny nawet wtedy gdy rozwiązali sprawę zabójstwa jej rektora na uczelni we Wrocławiu. Wiedziała,że ich znajomość nie mogła skończyć się inaczej...

wtorek, 22 lipca 2014

Ogłoszenie!

Postanowiłam prowadzić cykl imaginów o różnych gwiazdach. Ten cykl to "Sennik" Pierwszy sennik pojawi się jeszcze w tym tygodniu a będzie z....

SHERLOCK'IEM :D