Translate

czwartek, 15 grudnia 2016

o.b. Ambasadorka

Tak jak widać po nagłówku zostałam ambasadorką o.b.
Sądzę,że dobrze zrobiłam. Czuję, ze mam misję do spełnienia ;)
Co do samego produktu i ślicznego pudełeczka, w którym znajdują się:

- o.b pro comfort mini
-o.b pro comfort normal
- o.b pro comfort night normal
-etui
-próbki tamponów do rozdania dla znajomych

Szczerze jestem zadowolona z korzystania z produktów tej marki. Korzystam dopiero od kilku miesięcy. 
Nie spodziewałam się tej paczki. Jestem mile zaskoczona ^^


Jak widać w paczce mały ubytek ;) Część rozdana znajomym, przyjaciółkom i rodzinie 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

It's not the end! ~ One Direction x

Dobrze wszyscy wiem, że to nie koniec One Direction. Tak samo jak przyjaźni chłopców. ;D Btw.. Mam nadzieję, że wszyscy widzieli ostatni występ chłopców w X Factorze ^^ Piosenka "History" jest z każdym wykonaniem bardziej przekonywująca, że jednak jest to, co wszyscy chcą słuchać i przede wszystkim, oglądać. Bo jak wstępują spekulacje możliwe, że będzie teledysk do History :33 Achhh! To byłaby piękna chwila ♥
Well.....
Czas do nauki << 3majcie się! Kocham Was i Wesołych świąt ♥ xx

Merry Christmas!

niedziela, 29 listopada 2015

Merry Christmas! XDD

Wesołych świąt!

Nie martwcie się Misiaki! Wkrótce napiszę kolejny rozdział Dark Street i jakieś opowiadanko :3 Na Facebook'u popytam z kim je chcecie  ^^ Będzie w świątecznym wydaniu!

Lots of Love xx





wtorek, 28 lipca 2015

Ogłoszenie!

Postanowiłam zmienić wygląd bloga bo ten jest troszkę przestarzały :D Dzięki ^^

Czekajcie na rozdział 10 Dark Street xx





sobota, 4 lipca 2015

,,Dark Street" 9

Part IX

Carole?- Krzyknął Liam i podbiegł do niej.- Skarbie co się stało z twoją twarzą? Kto ci to zrobił?
- To wujek. Ten pieprzony dupek. Nigdy się nie ograniczał. NIGDY! - Otarła łzy. - Proszę zabierz mnie stąd. -Wtuliła się w niego.
-Dobrze chodźmy do mnie. - Objął ja ramieniem i poszli do niego...

*Oczami Niall'a*

Obudziłem się w jakiejś ruderze. Przywiązany do krzesła. Co jest do cholery? Splunąłem krew która zebrała mi się w ustach i uniosłem wzrok. Oczom nie mogłem uwierzyć. Kilka metrów ode mnie siedział mój ojciec na fotelu z czerwonym obiciem. Przy nim stało kilku jego przydupasów i z 5 metrów dalej stała jego czarna limuzyna "Lincoln".

- Dzień dobry synku. - Zaśmiał się paląc papierosa i oglądając kastet. - Tak bardzo mi przykro,że tak urządzili ci buźkę. No cóż... Wyparłeś się swoich korzeni i liżesz dupę Angolom. Tfu! - Splunął na ziemię z pogardą. - Och Niall nie tak cię wychowaliśmy z matką.

Gdy zaczął mówić o MOJEJ mamie miałem ochotę go zabić. Ten szmaciarz zabił ją na moich oczach. Ponoć to było normalną sprawą by mnie "zahartować" Tak bardzo go nienawidziłem. To przez niego jestem kim jestem. Pieprzonym handlowcem koką i innym gównem.

- Jak śmiesz tak mówić o mojej matce! Jak śmiałeś ją zdradzać na jej oczach! Jesteś nikim rozumiesz?! NIKIM! - Szybko oddychał. Nie wiedział czemu tak wybuchł.
- Oj synku... Byłeś świetnym przemytnikiem. Czemu sprzedałeś się tamtym? - Był ciekawy.
- Chcesz wiedzieć? Oni przynajmniej mnie nie wykorzystują. Traktują jak swojego. A ty? Ty mnie odrzuciłeś. Nigdy nie traktowałeś mnie z szacunkiem. Nie traktowałeś mnie jak syna. Jestem jedynym prawowitym właścicielem twojego majątku a ty to spieprzyłeś. Tak zmarnowałeś mi życie. Nie miałem dzieciństwa przez Ciebie! - Wrzasnął. - A wiesz co jest najgorsze? Najgorsze jest to, że darzą cię szacunkiem,którym nie powinienem.. - Czuł,że ma łzy w oczach.
- Niezły teatrzyk. Ale mam dla ciebie niespodziankę. Dokładnie za dwie godziny ta kula która jest za mną, rozpędzi się i BUM! Rozwali cię. Przykro mi ale za dużo wiesz. Nie będzie mi szkoda. To jak to się mówi? Achh tak. Do zobaczenia w przyszłym życiu. - Zaśmiał się. Wstał i udał się do swojej limuzyny, włączając odliczanie. Odjechał.

 Jak mogłem się tak dać. Chciałem dobrze ale jak zwykle nie wyszło. Och gdyby tu była Emily powiedziałbym ile dla mnie znaczy i powiedziałbym by uważała na Zayn'a. Mam dwie godziny by przemyśleć swoje marne życie. Pewnie nikt mnie nie szuka...

*Oczami Emily*

Od wczoraj rozmyślam czemu nie widziałam Niall'a na dzielnicy. To było bardzo dziwne. Postanowiłam zadzwonić do Carole...
_____________________________
Jest! Nareszcie Rozdział 9 ♥  Mam czas by pisać rozdziały.. Tak bardzo przepraszam,że nie pisałam tak długo i Was zawodziłam z każdym dniem ;cc 
Kocham Was i Enjoy xx ☺

piątek, 19 czerwca 2015

Dark Street 9 /zapowiedź premiery

Nareszcie!

26 czerwca 2015 roku wznowię pisanie Dark Street ^^ Czyli rozdział dziewiąty :D
Zdradzę tylko tyle,że w tym rozdziale będzie opisane to,że Niall budzi się gdzieś w 
jakimś dziwnym miejscu itd. 

Well

Nie mogę się doczekać dodania rozdziału :** ♥

Do zobaczyska!

       




piątek, 12 czerwca 2015

Desire...

Kurka wodna! 

BARDZO za Wami tęsknię i czuję pragnienie pisania... 
Czuję się jak ptak w klatce i czekam aż ktoś mnie z niej wyzwoli. Cierpię nie pisząc żadnego opowiadania. Szkoła pohamowała moje artystyczne i kreatywne myślenie ;-; Mam tyle pomysłów ale nie mogę ich realizować. Jestem zmuszona kupić duży zeszyt porządne ołówki i zacząć spisywać pomysły... Ale muszę wytrzymać jeszcze 22 dni szkoły i będzie dobrze! xx

Soo...

Keep calm and enjoy the silence x ☺



piątek, 5 czerwca 2015

Uwaga!

Powracam!

Zbliżają się wakacje więc postanowiłam kontynuować "Dark Street"  Sądzę,że kolejna część będzie w zakończenie roku szkolnego czyli (ok) 26 czerwca ^^ Mam nadzieję,że ktos się cieszy z powrotu tego.. Skoro jest Was 20700 osób. To zaglądacie z "nadzieją" :D Kocham Was i do zobaczyska.
Ps. Dodałam widżet więc zapraszam do pisania dl mnie i pytanie o follow.
Kocham Was i 

Keep Calm and read my blog xD



czwartek, 26 marca 2015

Zayn Left 1D

To najbardziej tragiczna wiadomość jaką usłyszałam. Jestem w szoku!

Nic tak nie boli jak usłyszenie,że 1/5 twoich idoli odchodzi z zespołu...
 Nie potrafię nawet płakać. To boli.. Nie wiem co juz o tym myśleć.
Ale jednego jestem pewna. 
Wciąż będę suportować chłopców. Bycie Directioner to obietnica. Jesteś do końca albo w ogóle.
Tego się trzymam. Moi kochani trzymajcie się. Kocham Was ;((









piątek, 9 stycznia 2015

Liebster Award 2

Liebster Award 2.

Jestem szczęśliwa i dziękuję za nominację: http://gifts-of-the-angel-city-of-secrets.blogspot.com/

Dziękuję za Nominację Iwona :)


Pytania Iwony:


1.Dlaczego zaczęłaś/ąłeś pisać?
2.Co skłoniło Cię do napisania bloga?
3.Ulubiona książka?
4.Wymarzone wakacje?
5.Czym się interesujesz?
6.Czego się boisz?
7.Twoja najlepsza cecha?
8.Chciałabyś/łbyś cielić się w swojego głównego bohatera?
9.Kolor oczu?
10.Co w sobie lubisz?
11.Masz przyjaciela/przyjaciółkę na którego/órą możesz liczyć?

Moje Odpowiedzi:

1.Dlaczego zaczęłaś/ąłeś pisać?
Trudne pytanie :D Zaczęłam pisać bo nagle doznałam olśnienia(czyt. wenę twórczą) I tak sobie pisze od 4 lat xD


2.Co skłoniło Cię do napisania bloga?
W sumie odpowiedź dałam wyżej ale chciałam spróbować jak to jest blogować :D I tworzenie nie było proste xDD

3.Ulubiona książka?
Stefan Darda "Dom na wyrębach"

4.Wymarzone wakacje?
Chciałabym pojechać w końcu nad morze. Nigdy nie byłam...

5.Czym się interesujesz?
Interesuje się historią średniowiecza, książkami, geografią, astronomią ^^

6.Czego się boisz?
Boje się bólu, śmierci, pająków, tego,że na zawsze zostanę samotna, że nie zdam do następnej klasy :<<

7.Twoja najlepsza cecha?
Szybko łapię kontakt z drugim człowiekiem. Taki chatty human XD

8.Chciałabyś/łbyś cielić się w swojego głównego bohatera?
Zależy którego bo miałam ich z 8076807860780 xD 

9.Kolor oczu?
Piwne. W okresie zimowym są ciemne a latem są mega jasne :D

10.Co w sobie lubisz?

W sumie nic... Ale chyba oczy i włosy.


11.Masz przyjaciela/przyjaciółkę na którego/órą możesz liczyć?
Oczywiście,że mam. Ma na imię Natalia i znamy się już 14 lat :D Trochę długo xD



To już 2 moja nominacja :3 I'm soo Happy :D Dziękuje bardzo ♥ ☺♥

wtorek, 6 stycznia 2015

Thank You.

Dziękuję za 18 tys wyświetleń! Jesteście kochani!

Thank You So much! For 18K view! You're The best! Love You xx ☺♥☺


sobota, 27 grudnia 2014

Narry Storan.

Pieprzony Niall! Dlaczego mi to zrobił?-Zastanawiałem się płacząc nad kubkiem kawy w naszej małej przytulnej kawalerce.
 Tak bardzo go kocham a on zrobił mi takie świństwo! Zdradził mnie na moich oczach. A może to tylko wina alkoholu?
Znowu się obwiniam...
~~
Słyszę szczęk kluczy  w zamku. Zrywam się na równe nogi i pędzę do hallu.
-Kogo ja tu widzę?!-Wrzasnąłem a on złapał się za głowę.
-Możesz ciszej? Łeb mi pęka...-szeptał
-Nie, nie mogę!-Wydarłem się głośniej.
Na co to wszystko odpowiedział mi nasz ukochany sąsiad z góry
"Ciszej tam pedały,mecz oglądam!"
Chciałem wrzasnąć ale powstrzymałem się.
Porozmawiamy później kiedy wytrzeźwiejesz,Idź spać!-Rozkazałem mu.
On nie wiedział o co mi chodzi, ta jego mina... Miałem ochotę wydrapać mu te śliczne oczka.
Wzruszył ramionami i poszedł do sypialni.
~~
Usiadłem na podłodze i rozpłakałem się. Jestem mięczakiem. Mogłem wyrzucić go z domu,lecz NIE. Mam zbyt dobre serce dla tego drania.
~~
Przestraszyłem się czując,że obejmuje mnie od tyłu i całuje w szyje.
- Przepraszam Harry. -Wyszeptał mi do uch zachrypnięty.-Już nie będę...
-Nie będziesz?! Chyba sobie kpisz!-Odrzuciłem go i wstałem- Robisz ze mnie totalnego idiotę a ja jak jakaś marna panienka daje ci szansy. Tak Niall, SZANSY. Nie zrobiłeś tego raz czy dwa ale aż 12 RAZY. Tak umiem liczyć... Ty...
~~
Harry, zamknij się!-Wrzasnął na co uciszyłem się, moja klatka piersiowa unosiła się, byłem wkurwiony, że on potrafił mnie uciszyć. Wstał z ziemi i panowała cisza, mierzyliśmy się wzrokiem. Oblizałem wargi i czekałem co zrobi.
~~
Harry uspokój się, kocham Cię i nie mogę patrzeć jak płaczesz.. Otarł mi łzy i dotykał czule moich policzków. Proszę nie płacz. Szeptał. Zacząłem się uspokajać. Kocham cię loczku. Uśmiechnął się i chciał mnie pocałować. Cofnąłem się... Wracam do domu. Z trudem powiedziałem te słowa i poszedłem się pakować.
Wrzucałem wszystko byle jak do walizki. W jednej dłoni trzymałem telefon. Powiedziałem mamie,że wracam do domu. Nie powiedziałem jej dlaczego. Rozłączyłem się po tym.
HARRY!-Usłyszałem, że jest wkurzony. Bałem się,że coś mi zrobi.-NIGDZIE KURWA NIE JEDZIESZ! ZOSTAJESZ ZE MNĄ CZY TO CI SIĘ PODOBA CZ NIE!-Odepchnął mnie lekko na bok i wyrzucił moje ubrania
-CO TY KURWA ROBISZ!-Wrzasnąłem nie dowierzając.
-To co powinienem już dawno zrobić.-Podszedł i zaczął zachłannie mnie całować. Próbowałem się wyrwać. Ale był silniejszy. Po tej małej walce zrezygnowałem i poddałem się. Pozwoliłem mu się całować...

Dlaczego jestem aż tak dobry dla tego słodkiego Irlandczyka?! Wciąż nie mogę tego pojąć...

~~~~~~~~

Okej.. Wróciłam! Jej *,* po tylu miesiącach heh.. Mam nadzieje,że coś jeszcze dodam. ^^
Buziaczki skarbeczki ♥

czwartek, 24 lipca 2014

Sennik 1 "Sherlock Holmes"

New Life

   Sherlock jeszcze spał gdy usłyszał dzwonek do drzwi.
-Zamknij się!-Krzyknął przekręcając się na drugi bok. Na którym ujrzał piękną nagą kobietę. Przeciągła się na łóżku niczym kot i uśmiechnęła do mężczyzny.
-Dzień dobry Sherly.-Znów dzwonek do drzwi. Mężczyzna pocałował dziewczynę i wstał. Okrył się tylko prześcieradłem i udał do salonu. Usiadł w swoim fotelu i czekał. Kroki na schodach...To musiał być John... Otwieranie drzwi.
-Witaj John. Dwa lata, nie sądzisz,że to trochę długo?-Oznajmił pijąc herbatę 
  -Nic się tu nie zmieniło.-Stał nadal w drzwiach lustrując salon.
-A co miałoby się niby zmienić?-Westchnął odstawiając filiżankę i wstając.
  Ich ciszę przerwał odgłos puszczanej wody. Oboje spojrzeli w kierunku łazienki
- Mam problemy z kranem.-Zaczął Sherlock.
- Do prawdy...I ten kran potrafi mówić?-Zachichotał John
-Tak to bardzo niezwykły kran.-Przymrużył oczy Holmes...
 W salonie pojawiła się dziewczyna w ręczniku i w turbanie z ręcznika na głowie.
-Och! T o pewnie John.-Podeszła uradowana i przedstawiła się.
-Carolina Kolvalsky.
-Dr John Watson.-Odwzajemnił gest....

                                                             * 

  Sherlock wyjaśnił Johnowi,że Carolina jest studentką prawa i piszę prace magisterską. I, że dokładnie Sherlock został jej mentorem. Dodał,że jest taka jak on. Ta przyjaźń nie skończyła się tylko na znajomości fizycznej....

                                                           

Rok później...

Detektyw czekał w jednej z lepszych restauracji w Londynie na studentkę. Niby zwyczajna koleżeńska kolacja, dzięki której Sherlock chce wyrazić wdzięczność za to,że była dobrą uczennicą... Jest! Zjawiła się w czarnej zmysłowej i błyszczącej sukience koktajlowej. Przyspieszyło mu tętno. Z emocji napił się wina. Było okropne!
-Dobry wieczór.-Oznajmiła podchodząc. Holmes wstał od stolika i odsunął jej krzesło, dziewczyna usiadła a on wrócił na swoje miejsce.
-Cóż to za okazja, że mnie tu zaprosiłeś?
-Bardzo niezwykła. Wina?-Zaproponował.
-Mogę się dowiedzieć? I nie, dziękuję nie piję.-Założyła nogę na nogę.
-Tak zaraz się dowiesz ale najpierw coś zjedzmy...
-Wiesz dobrze,że jedzenie przyćmiewa umysł?- Wtrąciła z uśmiechem.
-Tak,ale to szczególna okazja.-Kelner przyniósł dania.
  Dziewczyna wiedziała,że coś się szykuje. Również sama chciała mu coś wyznać,coś co zrujnuje jego życie. Znali się trzy lata, a bała się mu to powiedzieć jest socjopatą...
 Gdy zjedli wstał od stołu,obszedł go i klęknął przed Caroliną.
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć. Umm znamy się trzy lata.-Zagryzł wargę i pozostali goście wpatrywali się w niego.- Uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz panią, moją panią Holmes?-Uśmiechnął się słodko i założył jej na palec diamentowy pierścionek.  Dziewczyna rozpłakała się i pocałowała go. Po chwili uzmysłowiła sobie,że jeszcze nie odpowiedziała.
-TAK! -Powiedziała głośno i inni zaczęli bić brawo. Para płonęła rumieńcem i uśmiechem na twarzach.-Muszę ci coś wyznać.-Wyszeptała.-Będziesz ojcem.- Sherlock zachłysnął się winem.-Tak to bardzo radosna nowina wiem.-Klepała go po plecach. Ustało kaszlanie. Otarł łzy i oznajmił.
-Który miesiąc?
-Drugi.-Wyszeptała bojąc się jego dalszej reakcji.
- To musimy chyba ustalić datę ślubu i poprosić Johna z Mary by nam pomogli w przygotowaniach nie sądzisz?-Oznajmił z uśmiechem.
-Och Sherlocku.-Ucieszyła się i pocałowała go.
      Nie sądziła by On miał takie dobre serce. Kochała go. Tak, to dobre określenie. Nigdy nie był jej obojętny nawet wtedy gdy rozwiązali sprawę zabójstwa jej rektora na uczelni we Wrocławiu. Wiedziała,że ich znajomość nie mogła skończyć się inaczej...

wtorek, 22 lipca 2014

Ogłoszenie!

Postanowiłam prowadzić cykl imaginów o różnych gwiazdach. Ten cykl to "Sennik" Pierwszy sennik pojawi się jeszcze w tym tygodniu a będzie z....

SHERLOCK'IEM :D




niedziela, 6 lipca 2014

Colin Morgan as Merlin +18


*Zanim zaczniesz czytać włącz to*
https://www.youtube.com/watch?v=l8brvPd8nbc


C
olin znowu?-Krzyknęłam znudzona.-Nie chcę mi się.-Rozłożyłam się na kanapie.
-Z kumplem się nie napijesz? Dzisiaj mecz! Wiem,że chcesz go obejrzeć.-Oparł się o ścianę na przeciw kanapy.
-Jutro zaliczenia. Jesteśmy na 2 roku studiów. Wiesz co przynajmniej studiujemy?-Mówiłam z uśmiechem patrząc w sufit.
-Hmm.. chyba historię średniowiecza.-Udawał ,że myśli.
-Brawo! Wygrałeś Oscara! I wiesz odpoczęłabym...
-Tak musisz odpocząć! Piwo się samo nie wypije!-Przerwał mi, ciągnąć mnie za rękę bym wstała. Och ten jego zadziorny uśmieszek...
-Dobra,ale ty stawiasz. Zgoda?-Stanęłam przed nim poprawiając bluzkę.
-Oczywiście Calla!-Wziął mnie pod rękę i wyszliśmy z akademika.
-Kto dzisiaj gra?- Zapytałam gdy wchodziliśmy do Irlandzkiego Pubu.
-Irlandia - Włochy.-Oznajmił i usiedliśmy przy barze.
     W środku robiło się coraz bardziej tłoczno. Piliśmy piwo i z każdą chwilą robiło mi się coraz weselej. Irlandczycy coś pohukiwali, krzyczeli i dopingowali... Sama czasem coś krzyczałam...Piłam coraz więcej,aż doprowadziłam się do stanu upojenia. Colin widząc to zaproponował zaprowadzić mnie do akademika. Ledwo sam dawał radę.
-Colin zaraz się porzygam!-Wyszeptałam z plączącym się językiem.
-Weź parę głębokich wdechów.-Mówił podobnie do mnie.
    Zrobiłam tak jak zalecił. Zadziwiające! Pomogło.
-Pomogło trochę, dzięki Colin.-Pocałowałam go w policzek. Zarumienił się. Nie wiem czy było to spowodowane alkoholem czy pocałunkiem. Który z niewinności stał się ogniem....
Zaczęliśmy zachłannie się całować. Oparł mnie o drzewo, zaś ja zaczepiłam nogą o jego łydkę. Jego kroczę wbijało się w moje i pulsowało. Czułam,że jest mi cholernie gorąco. Colin przerwał nagle pocałunki i pomógł mi wejść do akademika. Zamknął drzwi na klucz i rzucił mną ,dosłownie, o ścianę co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Uśmiechnęłam się i pozwoliłam obnażyć. Cholera jest taki gorący! Rozbieraliśmy się w pośpiechu z uśmiechami na ustach. Wziął mnie na ręce i położył na łóżku.
-Gotowa?-Wyszeptał wiedząc,że to mój pierwszy raz. Pokiwałam twierdząco głową i chłopak zanurzył się we mnie delikatnie. Jego ruch z każdą chwilą robiły się coraz mocniejsze i pełniejsze sexu. Kurwa! To było niezwykłe uczucie. Czułam,że dochodzę. Kazałam mu przestać. Na mój rozkaz zrobił to nie pewnie. Obróciłam nas tak,że ja górowałam teraz nad nim. Pochyliłam się między jego nogami i zajęłam się jego przyjacielem.Miałam satysfakcję z tego,że doszedł w moich ustach. Jak na pierwszy raz byłam zadowolona. Chłopak ciężko dyszał. Położyłam się na nim i pocałowałam go....

Ranek

Obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Spojrzałam na zegarek. O rany! Ósma już!
-Colin! Szybko! Spóźnimy się na egzaminy! Wstawaj sukinsynie!-Dziabałam go w żebra i śmiałam się.
-Już.. Calla, przestań!-Śmiał się. Pocałowałam go w czubek nosa i pobiegłam wziąć szybki prysznic.
   Chłopak w tym czasie ubrał się i pobiegł po śniadanie...

Po egzaminie

Zdaliśmy na 4. Dobre i tyle, tylko pomyliłam dwa zamki,których chyba nigdy nie nauczę się rozróżniać.! Ale Ważne to to,że zyskałam kogoś więcej niż przyjaciela. :) Omawiamy właśnie gdzie spędzimy najbliże 3 miesiące wakacji... 
_______________

Szczęśliwych Wakacji :*





wtorek, 1 lipca 2014

sobota, 14 czerwca 2014

Ogłoszenie parafialne xD

Postanowiłam wznowić działalność bloga :D Mam nadzieję,że się cieszycie <3 Niedługo dodam imagina z Merlinem na którego mam fazę ^^

piątek, 11 kwietnia 2014

Ogłoszenie Parafialne

Zawieszam "Dark Street"

Ostatnio nie miałam czasu i popsuła mi się klawiatura więc ubolewam że zawieszam...Niedługo egzaminy gimnazjalisty :/
Postaram się czasm(Dość chaotycznie) dodawać czasem jakiś imagin ;) 
Jeszcze wrócę xo
                                ~Sys~

czwartek, 24 października 2013

,,Dark Street" 8

Part VIII

-Opowiedz mi skarbie,co się z tobą dział przez te ostatnie dni?-Zapytała Rosa,stawiając 2 kubki z gorącą czekoladą.
-Nie wiem od czego zacząć...-Zaczęła się denerwować Emily.
-To może ja się najpierw przedstawię.-Wtrąciła Carole.
-To świetny pomysł moja droga.-Odpowiedziała Rosa.
-Więc,nazywam się Carole Malik i..._Tutaj przerwała bo Rosa zakrztusiła się kawą.
-Jesteś od Kate Malik?-Zapytała biorąc wdech.
-Skąd pani...wie?-Zdziwiła się Carole.
-Bo ja znałam twoją matkę.-Odpowiedziała kobieta.
-Ale skąd?-Zapytała ze łzami w oczach.
-Chodziłyśmy razem na studia.Była wtedy w ciąży z tobą.Pamiętam dzień,w którym się urodziłaś.-Uśmiechnęła się lekko.
-Porozmawiajcie sobie,a ja się od świeże.-Zaproponowała Emily.
-Jeśli to nie problem?-Zapytała grzecznie Carole.
-Jasne,że nie!-Odpowiedziała z lekkim uśmiechem Em.
-Dziękuję.-Złapła ją za dłoń Carole...
     Emily w tym czasie udała się do swojej sypialni,po ubrania.Pokój był duży i dobrze oświetlony.Był fioletowy z białymi meblami i czarnymi wzorkami.Łóżko było duże i na nim widniała zielona pościel.Na środku leżał wielki biały,puchaty dywan.Emily spojrzała na komodę,na której były zdjęcia i różne pamiątki z wycieczek.Za oknem miała wspaniały widok na zatłoczony,kolorowy Londyn z wielkimi czerwonymi autobusami.Dziewczyna czasem tęskniła za szarą Polską i Amsterdamem.Otarła łzy,zabrała ubrania i udała się do łazienki.Tam szybko wskoczyła pod prysznic i zauważyła siniaki w okolicach bikini.Zaczęła płakać,powoli zsunęła się po ścianie,zwijając się kłębek i wspominając to straszne wydarzenie.Po godzinie wyszła spod prysznica.Ubrała się,umyła zęby,rozczesała włosy i zeszłą na dół...Dziewczyny jeszcze rozmawiały.W sumie Rosa miała 33 lata.Emily nie przeszkadzając im udała się do salonu.Po chwili usłyszała wołanie Rosy.
-Już idę!-Krzyknęła wstając z kanapy.-Słucha,co chciałaś?-Zapytała stając w drzwiach.
-Teraz ty mi powiesz,co się stało.-Powiedziała wskazując miejsce na przeciwko.
-Muszę?To bardzo ciężkie przeżycie.-Odpowiedziała siadając.
-Tak,musisz.-Dodała stanowczo Rosa.
-No dobrze.-Odpowiedziała wypuszczając powietrze.-Więc...została zgwałcona.-Popłynęły jej łzy.
-Boże!Kochanie przez kogo?I w ogóle jak do tego doszło?-Dopytywała zaskoczona.
-Po prostu!-Krzyknęła.-Wracałam od Carole i wtedy dopadł mnie ten cały,no...Jak mu było?Chyba jakoś na ,,H"-Nie mogła sobie przypomnieć imienia i nazwiska.
-Harry Styles?-Odpowiedziała Carole.
-Właśnie!I on zaciągnął mnie w jakiś zaułek,i to się stało.Chciał mnie zabić,ale dzięki Bogu,że Niall był w pobliżu.Gdyby nie on to...-Zaniosła się szlochem.
-No już spokojnie!-Przytuliła ją Rosa.-To ten chłopak co was przywiózł?Tak?-Zapytała.
-Tak to on.-Dodała Emily.
     Carole była w szoku,że ten pedofil był u nich na Dark Street.Postanowiła zadzwonić do Zayn'a.
-Przepraszam,ale muszę zadzwonić.-Odpowiedziała wychodząc na korytarz.-Zayn?Słyszałeś co się stało Emily?-Zapytała.
-Wujku!Tak słyszałem.-Poprawił ją.-Wybacz,ale jestem zajęty.-Odpowiedział, w tle było słychać jakąś laskę.
-Słyszę,że się dobrze bawisz z jakąś kurwą?-Zapytała.
-Pogadamy później.-Rozłączył się.
-Pieprz się!-Krzyknęła   i rzuciła telefonem.Carole popłynęły łzy,otarła je szybko i wyszła z domu,rzucając do widzenia i cześć Emily!.Poszła do parku,żeby wszystko sobie przemyśleć.Usiadła na ławce i zaczęła szlochać.
-Przepraszam,nic Ci nie jest?-Zapytał jakiś chłopak,dosiadając się obok.
-Spieprzaj!Nie widzisz,że jestem zajęta?-Odpowiedziała nie patrząc na chłopaka.
-Przepraszam,chciałem być miły.Wystawił ku niej paczkę z chusteczkami  i spuścił głowę.
-Nie,to ja przepraszam,nie chciałam wyjść na głupią zdzirę.-Spojrzała na niego.-Liam Payne we własnej osobie!-Dodała biorąc chusteczkę.
-Tak,to ja.A ty to...Carole,tak?-Zapytał patrząc na nią.
-Skąd wiesz?-Zapytała patrząc mu w oczy.
-Chodzimy razem do liceum,chociaż ja jestem w drugiej klasie.-Uśmiechnął się.-Wiesz,od dawna chciałem Cię o coś zapytać.-Zawstydził się i spojrzał gdzieś w bok.
-Tak?O co?-Złapała go za brodę i zwracając jego twarz ku niej.
-Poszłabyś ze mną na bal jesienny?-Zapytał patrząc jej w oczy.
-Oczywiście!Tylko o tym marzyłam!-Przytuliła go.-Wybacz!-Dodała puszczając go.-Wiesz muszę już iść do domu.-Zakłopotała się.
-Odprowadzę Cię!-Zaproponował.
-To miłe,aleto zły pomysł.-Skrzywiła się.
-Jeśli nie chcesz,to zrozumie.-Dodał.
-Bardzo chcę!Ale boję się o Ciebie!Nie chcę aby mój wuje,coś ci zrobił!-Zatroskał się.
-Kocham Cię.-Powiedział patrząc jej w oczy.-Nie obchodzi mnie,że twój wuj jest gangsterem.I tak Cię odprowadzę!-Pocałował ją.Ona pogłębiła pocałunek.-Ja Ciebie też kocham Liam.-Pogłaskała go po policzku.
-Musimy się ukrywać.Nasze rodzinne gangi to wrogowie.-Odpowiedział Liam.
-Tak wiem!Zayn powiedział,że jak spotka któregoś z was,to zabiję na miejscu! Jutro niedziela,spotkajmy się tu o 22 w tym samym miejscu.-Pocałowała go.
-Dobrze,będę skarbie!-Przytulił ją i szybko odszedł...
     Właśnie teraz do Carole docierało,że ma z kim iść na bal jesienny i to w dodatku z najmilszym gościem z całej budy! A na dodatek wyznali sobie miłość!Dziewczyna,była bardzo szczęśliwa!Nie myśląc o tym dłużej postanowiła wrócić do domu.
      *W mieszkaniu*
-Cześć wujku!-Rzuciła mijając jego i jakąś dziwkę w jego pokoju.Poszła do kuchni coś zjeść.Włączyła radio,zamknęła drzwi i zaczęła przygotowywać sobie żarełko.
     Po kilku dobrych minutach,skapła się,że ona i Liam są jak Romeo i Julia.Uśmiechnęła się lekko.Nagle do kuchni wpadł rozwścieczony Zayn,owinięty ręcznikiem.
-Co ty sobie kurwa wyobrażasz?-Mówił ciężko dysząc.
-Już skończyłeś?-Zapytała nie patrząc na niego,robiąc sobie kanapki.-O co chodzi?-Dodała odwracając się do niego tyłem.
-Nie wkurwiaj mnie!Dobrze wiesz o co chodzi!-Rzucił,łapiąc ją za nad garstek obrcając ją.
-Na serio nie wiem!-Ryknęła.
-Ty masz tupet!Zupełnie jak twojaj mamuśka!Musiałaś przyłazić,wtedy kiedy byłem...
-Z tą szmatą Samantą spod 9?-Dokończyła.
-Zamknij się!-Walnął ją w twarz.-Miej trochę szacunku!-Wytykał jej palcem.
-To ty miej szacunek do mojej zmarłej matki skurwielu!-Krzyknęła płacząc.
-Jak się do mnie odzywasz gówniaro?!-Uderzył ją jeszcze raz.
-No dawaj!Uderz mnie jeszcze raz gnoju!Wyżyj się na mnie,tak jak to robiłeś z moją ciocią!Myślisz,że się nie domyślam,że zatłukłeś na śmierć Margaret?-Płakała wyrywając rękę.
-Jak śmiesz!-Krzyknął i uderzył Carole a ona zawyła z bólu,wyrywając rękę i uciekając z domu,wcześniej trzaskając drzwiami.Na ulicy zauważył ją Liam...
__________________________________________________
TADAM! :D W końcu jest part 8 ^^ /Przepraszam,że tak długo czekaliście,ale nauczyciele nie dają mi żyć w bazie ;-; codziennie kartki i sprawdziany :/// Ale to nie jest ważne,mam nadzieję,że rozdział się spodobał ;))) PAMIĘTAJCIE O JUTRZEJSZEJ PREMIERZE PIOSENKI ,,STORY OF MY LIFE" :') <3
KCKCKKCK dla Alii i Klaudii ;*



                               /Autorka/