Translate

poniedziałek, 16 września 2013

,,Dark Street" 1

Part 1

  Był poniedziałkowy poranek.Właśnie Emily szła po swoją przyjaciółkę,która mieszkała w nieciekawej dzielnicy.A nazywana była ,,Dark Street"...Sama nie wiedziała dlaczego,ale to się niedługo wyjaśni...
Była troszkę przerażona,ponieważ była tu pierwszy raz. Właśnie mijała pewnie przejście,gdy nagle usłyszała męski głos:
-Nie boisz się tak sama chodzić skarbie?-Zapytał nieznajomy.Odwróciła się w jego stronę, lecz zobaczyła ciemne zarysy sylwetki i żarzącego się papierosa w jego ustach.Stanęła jak wryta.Patrzyła w tą ciemność i bała się cokolwiek powiedzieć...
-Kim jesteś?-Wydusiła,kiedy ukazał jej się dość postawny chłopak o egzotycznej urodzie,pięknie zbudowanym ciele i masą tatuaży.
-Chyba nie chcesz, żeby coś ci się stało?-Zapytał podchodząc.
-Błagam ,nie rób mi krzywdy..-Zaczęła dramatyzować.Popatrzyła w jego czekoladowe tęczówki.
-To dopiero po...-Nie dokończył bo w tej chwili zjawiła się Carole,jej przyjaciółka.
-Zayn zostaw ją!-Krzyknęła podchodząc ubrana w mundurek szkolny i z bandamką na głowie.
-Spokojnie Carole!Już idę.Powodzenia w szkole i uważaj na Stylesa...-Ostrzegł ją,rzucił w jej stronę uśmiech i usunął się w cień,zapalając kolejnego papierosa.Właśnie przybył Niall Horan z nową dostawą...
*W drodze do szkoły*
-Nic ci nie jest?-Zapytała Carole,kiedy wchodziłyście do szkoły.
-Spoko,nic mi nie jest.-odpowiedziała lekko wystraszona.-A tak w ogóle kto to jest?-Zapytała Emily już bardziej opanowana.
-To mój wujek.-Odpowiedziała z ironią.
-KTO?-Zaakcentowała siadając na ławce przed klasą z otwartymi ustami...

               /Więc mamy 1 part ^^ mam nadzieję,że chociaż ujdzie w tłumie ;)

                                

//Autorka//

,,Dark Street"..Part 0 postacie



Dark Street Part 0"postacie"

Emily Thomphson-16lat Polka urodzona w Amsterdamie.Mieszkająca obecnie w Londynie.Dziecko z dobrego domu...Wszystko się zmieni kiedy odwiedzi swoją przyjaciółkę mieszkającą w tytułowej dzielnicy...






Zayn Malik-23 lata..Dealer i szef mafii.Kuzyn matki Carole i ojciec chrzestny...Zaintrygowany urodą Emily za wszelką cenę chciałby ją mieć w swojej"kolekcji"...




Carole Malik-16 lat...Najlepsza przyjaciółka Emily i córka chrzestna Malika...Carole jest przeciwieństwem Emily.Pochodzi z patologicznej rodziny,wychowywała się pod okiem"wujka"gangstera.Lecz nigdy nie miała problemów z prawem...



Niall Horan-20 lat...Przyjaciel i zastępca Malika.Sprowadza towar z Irlandii.Również zaintrygowany urodą Emily...




Harry Styles-18 lat...Miejscowy gagatek,który sprzedaje prochy pod szkołą do której chodzą Emily i Carole. Od siadywał wyrok za gwałt na nieletnich(Mówiąc w skrócie, 4 dziewczyny z jego szkoły zostały przez niego napadnięte)...

***
Imiona i nazwiska oraz wiek zostały zmienione na potrzeby Fanfiction. DZIĘKUJĘ...
/Autorka/ 

piątek, 24 maja 2013

Niall Horan smutny imagin


Smutny imagin z Niall'em

Wszedłem do sypialni ona leżała tam taka piękna...taka inna...(?)Podszedłem do niej I delikatniedłonią przejechałem od jej stopy po jej łydki, uda,jej tyłek, plecy..aż do jej twarzy,która była chłodna.Podszedłem do niej i przykucnąłem przy łóżku i delikatnie ją pocałowałem w policzek i szepnąłem:
-Kochanie pora już wstawać!-Lecz ona nie zaareagowała.-Kochanie wstawaj!-Krzyknąłem lekko sfustrowany, przestraszony...Nie wytrzymałem. Złapałem ją za ramiona i lekką potrząsałem jej ciałem i krzyczałem jej imię...Nagle wpadłem w furię zacząłem mocną nią potrząsać a z moich oczu popłynęły łzy.Wciąż krzyczałem.Nikogo w domu nie było ponieważ chłopaki pojechali na otwarcie wesołego miasteczka..W końcu postanowiłem przerwać tą czynność i ułożyłem ją wygodnie na łóżku.położyłem się koło niej i płakałem wciąż wołając:
-Boże, dlaczego ona! a nie ja! DLACZEGO!-Wrzeszczałem z płaczu w tuliłem się mocno w jej ciało teraz takie chłodne i spokojne...
~~3 Dni później~~
-A więc chłopaki jak spędzicie ten Halloween?-Zapytała prowadząca.
-ja spędze go z Pezz,Lou pewnie z Eleanor a Liam pewnie ze swoją nową dziewczyną Darcy*....
-To świetnie. A teraz zadam wam pytanie.Co byście zrobili gdybyście się teraz dowiedzieli że wasze ukochane drugie połówki nagle nie żyją?-Zapytała z lekkim uśmiechem na twarzy reporterka, i spojrzała po chłopakach.
Nagle Niall wybuchnął płaczem i furią i zaczął krzyczeć:
-A ty jakbyś się czuła wracając do domu i nagle odkryła że twoja ukochana Sylwia nie żyję?!Próbował ją jakoś zbudzić?NIENAWDZĘ WAS WSZYSTKICH!!!!-Krzyknąłem i uciekłem do garderoby i tam się zamknąłem.
Redaktorka zażenowana swoją wypowiedzią, postanowiła ogłosić reklamy...
-Coś ty babo najlepszego zrobiła!!!-Krzyczał Harry.-Nikt miał się nie dowiedzieć o jej śmierci!!NIKT! WIESZ ILE ON TERAZ CIERPI?-Wziął omiął ją i podszedł do chłopaków.
-Boże i co teraz zrobimy?Jutro pogrzeb.Musimy pogadać z Niall'em.Chodźcie!-Powiedział Louis.
-Nie! Ja to zrobię!-Powiedział Harry a, Lou poklepał chłopaka po ramieniu i pobiegł do jego garderoby.
-Puk!Puk!-Zapukał Hazz. W odpowiedzi dostał głuchą ciszę.-Niall mo...O MÓJ BOŻE HORAN ZOSTAW TO!!!!-Krzyknął Harry gdy zobaczył mnie z pistoletem przy głowie.
-Harry proszę pozwól mi z nią się spotkać.I być już na zawsze razem!-Harry wykorzystał moment załamki jaka mnie ogarnęła .Podbiegł do mnie i wyrwał mi pistolet z ręki .
-NIGDY! Strary proszę cię bądź silny chociaż dla niej! Ona by nie chciała abyś był teraz smutny.-Przytulił mnie mocno i razem ze mną szlochał.
-Ale ja ją kocham!Tak bardzo ją kocham!-Krzyczałem przez łzy.
-Wiem stary wszyscy ją kochaliśmy!-Zacieśnił więzy ramion jeszcze mocnie tak abym czuł się bezpiecznie.
-Harry.To jest straszne nie wiem dlaczego ona umarła...-Powiedziałem nagle uspokajając się.Oderwałem się od chłopaka i spojrzałem w jego spuchnięte od płaczu oczy.Tak samo smutnych i głebokich jak nigdy.I nagle przez chwilę nie uwagi nasze wargi złączyły się w delikatnym pocałunku.
-Stary co mu robimy!-Krzyknąłem i wyskoczyłem jak z procy.
-Jest coś czego ci Sylwia nie powiedziała.A teraz już powinieneś wiedzieć..-Powiedział Harry a ja spojrzałem na niego zdziwiony.
-Co!? Mów!-Powiedziałem klęcząc koło niego i patrzyłem z dołu.
-Sylwia była śmiertelnie chora, od początku, to wszystko przez klimat jaki panuje, tutaj w Londynie.Ona cię bardzo kochała i nie zwarzając na swoje zdrowie postanowiła tutaj przyjechać. Bo cię kocha...Ale jest jeszcze coś.Ona wiedziała że ja ten no, zakochałem się w tobie.I powiedziała mi że nie długo umrze i ktoś będzie się musiał tobą zająć i powiedziała żebym się tobą zajął najlepiej jak potrafię i tak długo jak będę mógł.A! I najważniejsza i nformacja to to, że była z tobą w ciąży.Tak Niall w ciąży 2 miesiąc...Przekazała mi jeszcze żeby na jej pogrzebie były fanki...TWOJE fanki...-Zakończył Harry długim głębokim i przerywanym wdechem.
Panowała napięta cisza. W końcu Niall ją przerwał a Harry aż podskoczył.
-Dobrze. Zrobie tak jak sobie życzyła, będą fanki ale tylko te zaufane.Boże byłbym ojcem...-Otarłem łzy i udałem się do tour busa i tam napisałem przemowę jaką chciałem wygłosić publicznie...Teraz!
Nie zważając na innych wziąłem auto Liama i pojechałem z gotowym przemówieniem do głównej Stacji Telewizyjnej, która była emitowana na cały świat!
-A teraz z ostatiej chwili! Niall Horan członek popularnego boysbandu One Direction chciał oglosić coś smutnego.Proszę Niall oto twoja chwila.
-Witajcie moje drogie fanki i oczywiście fani.Przepraszam, że przerywam wam audycję.Ale chciałem coś ogłosić coś co zmieniło moje życie na gorsze...A więc jutro odbędzie się odbędzie się...Przepraszam.-Zapłakałem. I czytając nie zwarzałem że jestem gwiazdą czy nie płakałem i mówiłem dalej.-Jutro odbędzie się pogrzeb mojej ukochanej dziewczyny.Życzyła sobie abyście przyszły na jej pogrzeb , ponieważ nie miała żadnej bliskiej rodziny ale WY byłyście jej drugą rodziną.Więc jutro pogrzeb odbędzie się w Kaplicy [nazwa kaplicy] o godz. 16:00 mam nadzieję że chociaż jedna fanka przyjdzie.I ostatnia informacja. Przez tydzień proszę was nie błgajcie mnie o zdjęcia autografy i inne rzeczy..Podczas pogrzebu nie krzyczcie tylko podejdźcie do mnie i złóżcie mi kondolencje.To samo się tyczy gdy spotkacie mnie na ulicy...Przepraszam że zakłóciłem wam ten spokojny wtorek.Dziękuje.-Zszedłem z anteny i podeszłem do producenta:
-Ile za zabrany czas atenowy się należy?-Zapytałem wciąż płacząc.
-Drogi chłopcze! Dla mnie zapłatą będzie jak będę mógł przyjść na pogrzeb i stypę oraz pocieszenie cię w tej trudnej sytuacji życiwej.-Przytulił mnie producent.
-Dziękuje panu.-Powiedziałem z ulgą.I poszedłem do samochodu.Wsiadłem do niego i pojechałem do domu, który wspólnie dzieliłem z chłopakami i wybranką serca.Wszedłem do domu i natychmiast udałem się do sypialni.Podszedłem do garderoby a z tamtąd wyjąłem garnitur gdy nagle przez przypadek z szafy wypadła biała sukienka Sylwi podniosłem ją i przyłożyłem do twarzy wciągając zapach jej perfum, które były już ledwo wyczuwalnie...Podszedłem do łóżka i przejechałem dłonią po poduszce na której spała. Położyłem się i płakałem całą noc.Lecz gdzieś tak nad ranem zasnąłem....
-Niall wstawaj!-Usłyszałem głos Zayn'a-Już 13! proszę cię obudź się!
-Spokojnie jeszcze żyję!-Wstałem ledwo z łóżka i udałem się do łazienki.Tam spojrzałem w lustro i ujrzałem zupełnie innego człowieka.Oczy podgrążone, spuchnięte i czerowne od płaczu.Wszedłem pod prysznic.Umyłem się jak naszybciej i wyszedłem z spod niego, podszedłem do umywalki ogoliłem się i w pewnum momencie zobaczyłem żyletę leżącą na umywalce.Po glowie przeszła mi myśl aby ją użyć.Właśnie ją przykładałem jak zachipnotyzowany do prawgo nadgarstka.Delkatnie ją wbiłem,tak aby powli przyzwyczaić się do bólu.Zamknąłem oczy, już miałem przejechać żyletką, kiedy do łazienki zaczął dobijać się Liam:
-Niall wiem że tam jesteś! Otwórz !-Ocknąłem się i spojrzałem w lustro, moje oczy pociemniały.Wrzuciłem żyletkę do kieszeni spodni i szybko ogarnąłem łazienkę.-Niall Błagam odezwij się ! NIALL DO CHOLERY JASNEJ ODEZWIJ SIĘ BO BĘDĘ ZMUSZONY WYWARZYĆ DRZWI!!!-Walił wciąż do drzwi a ja nie miałem ochoty mu otwierać.
-Już żyję!-Ryknąłem do drzwi, które otwierałem.-Czego!Nie widzisz że chcę zostac sam? Nie widzisz, że ja chcę zakończyć ten cholerny pieprzony żywot?Ja...-I tu przerwałem bo Liam mocno mnie przytulił..
-Już spokojnie.Stary nie rób tego! My cię kochamy. Co byś zrobił gdyby twoja mama się dowiedziała że jej ukochany nie żyję??jak by się czuła?-Szeptał mi Liam.
-Ale ja chciałem się jej oświadczyć! Rozumiesz! Ona była w ciąży! Byłbym ojcem gdyby nie moja pieprzona zachcianka żeby się do mnie przerowadziła!To ten pieprzony klimat Londynu ją zabił.A niby, że Londyn jest taki piękny?!-Zacząłem krzyczeć w ramię Liama.
-Ciii...Spokojnie chodź już czas.-Powiedział klepiąc mnie po ramieniu i zaczął prowadzić do wyjścia. Po raz pierwszy się bałem, ale sam nie wiem czego.
-Liam..?-Zapytałem zatrzymując się w drzwiach.
-Tak?-Odwrócił się spojrzał na mnie łagodnie.
-Boję się.Tak bardzo się boję.I muszę ci coś powiedzieć.Jeszcze dzisiaj wieczorem wyjeżdżam do Mullingar.Rozumiesz czemu, prawda?
-Tak rozumiem.Nie masz czego się bać .Pamiętaj! Jesteśmy z tobą!Wsiadaj.-Otworzył drzwi samochodu i gestem ręki zaprosił do środka.Wsiadłem grzecznie i pojechaliśmy na jej pogrzeb.Jesień tego roku była piękna jak nigdy.Pomyślałem o niej i zadedykowałem jej ten dzień.Liście delikatnie falowały na wietrze a parki mieniły się kolorami od czrewieni po złoto i brąz. Gdy zajechaliśmy pod kaplice na miejcu czekało jakieś tysiąc fanów. W tłumie dostrzegłem Patricię, która próbowała się do mnie przecisnąc.Wyciągnąłem do niej dłoń i wyciągnąłem z tłumu fanek.
-Dziękuję Niall.-Przytuliła mnie i złożyła kondolencje. Podziękowałem jej , złapała mnie pod ramię i wspólnie weszliśmy do kaplicy....
Pogrzeb był piękny.Ale gdy przyszła pora złożenia trumny w grobie załamałem się i chciałem wskoczyć do dołu w którym znajodwała się ONA. W ostatniej chwili złapał mnie Harry, który ledwo mnie trzymał :
-Harry puść mnie ! Błagam ! Ja chcę leżeć z nią! JA CHCĘ UMRZEĆ Z NIĄ ! PROSZĘ PUŚĆ MNIE!-Szarpałem się z Harry'm, któremu również płynęły łzy.
-NIALL NIE POZWOLĘ CI UMRZEĆ!! TO NIE TWOJA PORA!-Mówił mi do ucha....
Po pogrzebie odbyła się stypa, na którą zostali zaproszeni najbliżsi no i oczywiście jakieś gwiazdy..NO I PIEPRZONY MODEST!...
Po ceremoni zabrałem swoje zapakowane wcześniej walizki i udałem się do Irlandii.
W domu mama przywitała mnie z otwartymi ramionami...
I tak dni mijały aż do teraz! Piszę tą ostanią kartkę pamiętnika aby,uświadomić innym że nie warto po mnie płakać..Moje ostanie słowo jakie chce wam powiedzieć to POTATO! Ha, ha. Mam nadzieję że wszyscy sobie jakoś ułożycie życie.Mam do ciebie prośbę Liam.Jeśli to czytasz to proszę nazwij swojego syna moim imieniem[Jeśli to nie jakiś kłopot]...A teraz idę na spotkanie z Sylwią.I LOVE YOU GUYS ♥...Harry pamiętaj że ja ciebie też kochałem nawet nie wiesz jak :x
[Fragnent z pamiętnika Niall'a]

I tak właśnie zakończył się żywot naszego kochanego Niall'era. Zakończył swój „marny” żywot w swym pokoju na sznurze.Powiesił się... Mam nadzieję że wszyscy będziemy mieć go w sercach, na zawsze....I dziękuje ci Niall ja ciebie też kocham ♥
Harry Edward Styles...

Witajcie po tak dłuuuuugiej przerwie, przepraszam ale nie miałam weny :c A i tak od dłuższego czasu w snach nawiedzał mnie omen śmierci i tak powstało to dzieło(mam nadzieję że jest trochę sensowny :/ ) .......jeśli wam się strochę nie spodobał to pamiętajcie że to był fragment PAMIĘTNIKA HORANKA ;_ ;!!!
PS.WIEM ŻE MIAŁAM NAPISAĆ IMAGINA O LISTONOSZU +18 Z NIALL'EM ALE TAK JAKOŚ OMEN ŚMIERCI ZWYCIĘŻYŁ :(

                                                 by~~ SiSi~~                                                                                         

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Nominacja do Libster Awards!!!

Kochani zostałam nominowana do Libster Awards :D!!!!

Aww... Dziękuje Pani Styles za nominacje :**
Kochani mam problem podajcie mi swoje blogi w KOMACH !!!
DZIĘKI ZA UWAGĘ :D

A TERAZ ODPOWIEDZI :
Dziękuje blogowi :http://loveonedirectionforeve.blogspot.com/2013/04/blog-zosta-nominowany-do-libster-award.html?showComment=1367240733816#c8262817177891824149 Dzięki za nominację :D

PYTANIA:

1 . Ile macie lat ??

2. Od kiedy Directioner ??

3 twój ulubieniec ??

4 Ulubiona piosenka 1D ??

5. Za co ich lubisz ??

6. Ile masz płyt ??

7. Prowadzisz  stronkę na fb ?? ( podaj link ) 

8. Życiowe motto ??

9 . dzięki komu jesteś Directioner ??

10 . czekasz na koncert chłopców ?? 


ODPOWIEDŹ::
1.15 lat
2.Od stycznia 2011 roku
3.Niall :D
4.They don't know about us.
5.Przede wszyskim za ich osobowość
6. No niestety tylko ,,Take Me Home"
7.Tak aż 7 ale podam tylko te na których jestem najaktywniejsza :D 
8.Nie mam ...
9.Dzięki mojej dobrej koleżance Natalii :*
10.Oczywiście, że TAK :D

piątek, 26 kwietnia 2013

Imagin +18 NIALL>> od Natalii :*


Imagin +18 o NIALL'U od Natalii for Me :3



Minął rok odkąd bylaś z Niallem . Często to robiliście ,ale od jakiegoś czasu nie dogadzał ci na tyle dobrze abyś poczuła to co zawsze czułaś , wielki ogromny orgazm .  . . Zadzowniłaś do swojej przyjaciółki i się wyżalalaś - No sluchaj  mi to nie pasuje .. - a w słuchawce bylo słychać cichy glos - no ,ale kobieto napewo się wysila nie narzekaj tak - zaśmiałaś się - porosze cię chce czegośc innego . Mogłaś śmiało się wyżalać , Nialla nie było był na próbach z chłopakami , nawet tego nie zauwazyłaś ,ale on wszedł prawie kiedy na niego narzekałaś , spojrzał się na ciebie z goryczą w oczach odwrociłaś się - Niall to nie tak jak myślisz ? - próbowałaś się tlumaczyć , lecz on obazony poszedł szybko się umyć . Stwierdziłaś ,że nie będziesz mu przyszkadzać wiec poszłaś  zmywać naczynia . Nagle jakies dłonie chwyciły cię za biodra i gwałtownie owdórciły cię to był Niall spojrzał ci w oczy i rzucił się na ciebie wpychajac jezyk do twojej buzi - mówisz ,ze ci nie dogadzam - zlapał cię za pośladki i podciagnął  tak abyś usiadła na placie - Nie pasuje ci  ? - mówił zły na ciebie ,że nie wierzysz w jego męskość miałaś troszeczkę wyrzuty sumienia ,ale takiego brutalnego Nialla ci brakowało nie patrzył czy tego chcesz czy nie . Wziął twoją koszule i rozprół ją a guziki zlatywały na podłogę
A on wbił się w twoje piersi i całował je namietnie ,aż ci sutki z podniecenia stanęły ,ale on nadal kontynuował - ponoć cię nie podniecam ? -  całował każdy milimetr twojego ciała kładąc cię na stół  nożem przeciął twój stanik   , patrzył się na ciebie jak  jego pragniesz ,ale on nie dawał za wygraną wziął ogórka z lodówki i zaczął ci pchać do buzi - no dajesz kochanie wiem,że potrafisz- byłas wściekła na niego czemu on ci to robił wmawiałaś sobie w myślach ,ale on zeszedł niżej i namietnie lizał ci łechtaczkę ,  do tego robiąc ci palcówką - pamietaj 3 orgazmy dzisiaj tej nocy skarbie a jak bedziesz nie grzeczna dostaniesz klapsa - zagrozil jej ,ale jego determinacja w glosie jeszcze bardziej cie podnieciła . Jęczałaś glośno z podniecenia o to mu mniej wiecej chodziło , wkońcu doszłaś ,ale on tego nie chciał aby to tak się skończyło , zrzucił cię na podlogę , zaczęłaś protestowac on tylko spijrzał się na ciebie i klepnął cię w tylek odbijajac ręke na twoich posądkach zpłał cię za włosy i dleikatnie szarpnął do ciebie przysuwając swoje usta do twojego ucha - miałaś być grzeczna  , teraz będziesz robić co ja chcę , rozpiąl rozprek   i wyciągnął stojącego na baczności swojego przyjaciela - dalej pokaż co potrafisz - zaśmiał sie łobuzersko i patrzył jak  liżesz jego genitalia lizałaś letkko czubek a on  przygrryzał wargę jedną ręką trzymajac cię za głowe i popychając do przodu  doszedł a jego  wielki pytom by doszedł , ale szybko sie odsunał i polał ci swoją spermę na twarz i rozmasował po całym ciele - mmm naturalny balsam - a jak już posmarował złapał cię za biodra podunął gałtownie do siebie i zaczął wpychać swojego przyjaciela  gwąłtownie , troszkę cię bolało wiec zaczęłaś protestowwać - masz być grzeczna ! - wykrzyczał i dł ci porzadnego klapsa w oczach miałas cieknące łzy ,ale pasowało ci takie jego wydanie , czułaś zarazem ból ale i podniecenie nigdy tak się nie czułaś jak teraz ył brutalny tego w waszym stosunku brakowało , zarazem i namiętni , klepal cię po tyłku bo jęczałaś  a zarazem protstowałaś czego dlamentarnie zakazał robić , po tym wszytskim gdy już doszliście przywiązał cię łańcuchami do łóżka
i wziął coś spod łóżka , z oddali słuszałas tylko bzyczenie ,po cyzm pomylałaś wiblator wziął go na pełne obroty i zaczał wpychać - to jest 3 iostatni tówj orgazm skarbie - polizał cię po policzku i zaćzął coraz moniej pchac a twoje soki które wypływały on brałi je smakował sam dawając tobie troszeczkę , po tym wszytskim trzymałas sie mocno za cycki i jęczałaś bardzo głośno jak się tylko dało - Niall ! Niall prze -prze-przestan - krzyczałaś a on  dał ci plaska w ryj swoim kutasem -cicho siedź - pwoooli dochodziłaś - juz aaaa- krzyknęłaś na samym końcu a on spojrzął się na ciebie i zacżał namiętnie całowac po czym upadł na ciebie  spojrzła ci w oczy - i co nadal jestem niedogodziwy dla ciebie ? - a ty uśmiechnęłaś się- jesteś kurwa zajebisty ,ale bolało - pokazałaś mu swój tyłek a on się zaśmiał  - masz mnie zapamiętać skarbie - zaczeliście się całować namiętnie a on zaczał gryźć twoje usta po czym zeszedł na szyje i zorbił ci ją w całą w malinkach a na ręcach miałaś siniaki od twoich gwałtownych ruchów gdy on ci robił dobrze , potem cię rozwiązał i wypuścił a ty jedyne co mogłaś powiuedzieć - przepraszam jesteś zajebisty , Kocham Cię

po czym położyliście się na podłodze i usneliście , przyszła twoja przzyjaciółka
zerkneła na was nagich okrytym kocami
  - a tak na niego narzekałaś ,ze ci niedogadzał - zaśmiała się zamknęła drzwi i odeszła XD
*********************************************************************************

Imagin nie jest MOJ!!! TO od kochanej Natlicii xDD Ktora pozdrawiam :3

by~~Natlicia~~ XD

SiSi :D


czwartek, 25 kwietnia 2013

Zapowiedź kolejnego imagina

!!!!Ogłoszenie Parafialne!!!!

Hej siema siemanko :D

Chciałam poinformować że kolejny imagin będzie z Niallem +18 a epizodycznie wystąpi w nim Harry jako narzeczony wyjeżdżający na wyjazd służbowy :D ( więcej nie dodam bo ujawnie całego imagina xD)
Mam nadzieję że go przeczytacie!!! Mam go prawie gotowego i będzie strasznie długi i nie będę go dzielić na party bo nikomu by później nie chciało się czytać ;)
Zyczę miłego czytania imagina z Zaynem :*
ENJOY!!!!

      ~~SiSi~~

+ TAKIE DODATKI XD



Imagin z Zayn'em cz.II

      Imagin z Zayn'em cz.II



Jęknęłaś z bólu i usiadłaś na trawie.Gdy nagle przyszedł twój trener...
-Co tu się dzieje?-Zapytał zdenerwowany.
 Po krótkiej wymianie spojrzenia z Hazzą ,nagle przemówił :
-To moja wina panie profesorze!-Powiedział,udawanym głosem,spłoszony.
-Ty drogi chłopcze?!Ale jak to?Dziewczyno,czy on mówi prawdę?-Zapytał czerwony jak burak,i utkwił swoje spojrzenie w tobie..
-T...Tak,proszę pana.-Powiedziałaś lekko w kurzona na niego.
-Dobrze więc,jak się nazywasz?Jak?
Harry Styles,dobrze udasz się ze mną do pana dyrektora.A ty Zayn zaprowadź Natalie do higienistki.-Rozkazał i złapał Harry'ego za łokieć i pociągnął w stronę szkoły.A ty poczułaś ciepło,które cię wypełniało od środka. W końcu do higienistki miał cię zaprowadzić nie kto inny jak sam Zayn Malik.Szkolne ciacho i bad boy....
 Chłopak próbował ci pomóc wstać,ale wyszarpałaś zdrową rękę i ledwo powstrzymując łzy wstalaś i udałaś się w stroę szkoły.Chłopak znów zdezorientowany ciężko westchnął i poszedł za tobą.Gdy dochodiliście do szkoły,zapytał:
-Natalie jesteś jedyną dziewczyną w klasie,która się we mnie nie kocha.Jak to z tobą jest?-Zatrzymałaś się i spojrzałaś swoimi zaszklonymi oczami w jego czekoladowe oczęta...
-Po prostu nie jesteś w moim typie!-Rzekłaś po krótkim namyśle.
-Kłamiesz!-Powiedział wyższy głosem i rozniosło się echo.
 I nagle podszedł na niebezpieczną odległość.A ty zrobiłaś krok do tyłu....
-Powiedz prawdę!W końcu znamy się od zerówki!-Podszedł jeszcze bliżej,tak że prawie stykaliście się nosami i złapał cię za nadgarstek....
-Co ty odwalasz?!-Wyszarpałaś rękę i szybkim krokiem poszłaś na drugi koniec szkoły do gabinetu higienistki.
-PRZEPRASZAM!-Krzyknął i dobiegł do ciebie.Nie wiem co się ze mną dzieje! Angie mnie zabije jak nas razem zobaczy!-Uśmiechnął się krótko pod nosem.
   Nawet lepiej jak nas razem zobaczy!-Pomyślałaś-Zayn ja nic do ciebie nie mam,ale po prostu wiem,że to zabrzmi dość dziwnie,ale jestem Polką i tęsknie za moim krajem.Ja jeżdżę tam tylko na wakacje do dziadków!- W końcu popłynęła ci łza,którą otarłaś dyskretnie.
-To dobrze, a naprawdę jesteś Polką?!-Zapytał zdziwiony.
-Tak.-Uśmiechnęłaś się do niego.-No to jesteśmy.Wchodzisz ze mną ,czy tu czekasz, czy idziesz na trening?-Zapytałaś zatrzymując się przed pomieszczeniem.
-Zaczekaj!Mam nadzieję ,że to tylko zwichnięcie.-Mrugnął okiem a ty zapukałaś do drzwi.
- Proszę! -usłyszałaś cienki głosik pani Jonson.-Okej to idę!-Weszłaś do gabinetu a minuty ciągnęły się.A Zayn ,sam nie wiedząc dlaczego,martwi się o twoje zdrowie.
     Po godzinie wyszłaś z diagnozą,że to tylko zwichnięcie.Chłopak się ucieszył że to tylko tyle.
-Dzięki Bogu ,że to ostatni trening w tym miesiącu !-Mówiłaś siadając na ławce przed gabinetem-Tak...masz rację...-Rozciągnął się na ławce.-Natalie mogę odprowadzić cię do domu?Wiesz w końcu mieszkamy na tej samej ulicy i jeszcze na przeciwko,a twoje przyjaciółki dość daleko mieszkają od ciebie.-Plątał się biedak w wypowiedzi.
-To miłe z twojej strony.Musimy skoczyć do szatni po moje rzeczy,chyba muszę jechać do domu w stroju piłkarza.-Roześmiałaś się.
-Spoko,cała przyjemność po mojej stronie.-Mrugnął twierdząco.Wstaliście i udaliście się do szatń znajdujących się na skraju boiska....
    To co zauważyliście w szatni to był szok!!! Sylvia całował się z Niall'em...Sylwia i Niall byli bez bluzek!!
-Co tu się dzieję??-Zapytał z szokowany Zayn.  
-O ku*wa Zayn co wy tu robicie??? -Zapytał tak samo z szokowany Niall , który w tym samym momencie wyskoczył jak z procy ze swojego miejsca.Sylvia wystraszona zakryła się bluzką ,   zabrała swoje rzeczy i uciekła z szatni z wielkim burakiem na twarzy.-Mam nadzieję że nas nie wydacie co?? Błagam was-Mówił Niall z dłońmi złożonymi jak do modlitwy
-Spokojne stary na nas możesz liczyć,hmm. :D.
-Dzięki, to ten tego lecę za nią!
-No leć!-Dodałaś mu otuchy.
-Dzięki! Sylvia zdrowia!
-Dzięki-Podziękowałaś ale Niall nie usłyszał bo był za daleko.
-Boże co to za historia!No kochana bierz wezmę twoje rzeczy..
-Dziękuje Zayn. A tak!-Powiedziała tak samo zszokowana jak on.
-Okej Natalie chodźmy już, bo metro nam ucieknie.
   Ruszyliście bez słowa.Gdy dochodziliście na stację metra okazało się, że metro jakieś 10 minut temu odjechało.
-O nie! Co my zrobimy...-Mówiłaś z histerią w glosie.
-Spokojnie!-Malik złapał cię za policzki i spojrzał w oczy.
 Dałaś się ponieść chwili Malik powoli przybliżał swoją twarz. I w końcu złożył delikatny pocałunek na twoich ustach...Zamknęłaś oczy...Kiedy się oddalał złapałaś jego głowę i przybliżyłaś do swojej i odwzajemniłaś pocałunek. Potem spojrzałaś w oczy i uśmiechnęliście się do siebie.Nagle zaczął padać deszcz.

-Zejdźmy lepiej na dół i poczekajmy na następne metro.-Powiedział wesołym głosem Zayn.
-Dobrze jak chcesz.-Przytuliłaś się do niego i szybko zbiegliście na dół.
  Na dole znaleźliście sobie ławeczkę i tam wyznaliście sobie wszystkie wasze miłosne słowa jakimi siebie darzyliście,nawet nie wiedząc ,że tak dawno się w sobie kochaliście...

*****Kilka lat później****   

  Od tamtej pory przysięgliście sobie,że się odnajdziecie w przyszłości i ożenicie...
I  tak się stało! Dziś macie 4 ślicznych dzieci i jesteście szczęśliwym małżeństwem..
A co do Darcy, Darcy zamieszkała z Liamem swoją miłością z kółka fizycznego i wkrótce będą mieć ślub.... Sylvia i Niall spodziewają się drugiego dziecka....A co do Harry'ego, to sama nie wiem, jaką wybrał drogę ,ale ostanio widziałam go w telewizji...
Mam nadzieję że nigdy między z któryś z tych par nie wybuchnią jakieś sprzeczki....

                                                        //K O N I E C//

         BY~~SiSi~~

    Przepraszam że tyle na niego czekaliście.... Ale w końcu wzięłam się w garść i napisałam go.Mam nadzieję że nie jest jakiś durny : D